Boże Ciało – młode zapędy młodego (nie)księdza?

Najnowszy film pt. „Boże ciało” (2019) polskiego reżysera, Jana Komasy, zachwyca oraz intryguje nie tylko jurorów międzynarodowego festiwalu filmowego w Wenecji, ale przede wszystkim, prawie pełne grono widzów zwykłego, kinowego ekranu. Historia głównego bohatera, Daniela (Bartosz Bielenia), została oparta na rzeczywistych wydarzeniach, w których to młody chłopak, po wyjściu z zakładu poprawczego postanowił sprawdzić, jak to jest być księdzem, bez otrzymania święceń kapłańskich. Jak widać, bardzo dobrze mu poszło, skoro film jest naszym pretendentem do Oskara.

Scenariusz został stworzony przez początkującego Mateusza Pacewicza, a trzeba o tym wspomnieć, ponieważ właśnie dzięki niemu historia ta mogła się rozwinąć na taką skalę. We współpracy z tak znakomitym reżyserem jak Jan Komasa, który swoją drogą kojarzony jest z równie kontrowersyjnym filmem, pt. „Sala samobójców” (2011) oraz głośnym filmem: „Miasto 44” (2014). Wszystko zgrywa w jedną całość piorunująco charyzmatyczny Bartosz Bielenia, który wcześniej pojawiał się w takich produkcjach jak: „Na granicy” (2016), „Człowiek z magicznym pudełkiem” (2017) i „Disco polo” (2015). Dzięki tej znakomitej trójce, ekranizacja zyskała rangę międzynarodowego dzieła. Nie sposób obejść jej bokiem.

Boże ciało
youtube.com

W „Bożym ciele” (2019) zarówno fabuła, muzyka jak i zamysł świetnie komponuje się z dobraną obsadą. Ale jaka to obsada? Aleksandra Konieczna w roli zdeterminowanej Kościelnej, Eliza Rycembel, w roli dociekliwej imienniczki bohaterki – Elizy, oraz Tomasz Ziętek jako: „Pinczer”. Dzięki nim, oraz wielu innym, dialogi w trakcie filmu są niesamowicie naturalne, co w polskim kinie, bywa rzadkością. Historia, jest dosyć prosta, ale dzięki niezmierzonej pracy, wszystkich związanych z ekranizacją ludzi, angażuje, pochłania i odpowiednich momentach, chwyta za serce.

To doskonały i mocny start dla początkujących artystów i twórców uczestniczących, wyłowionych przez naszego doświadczonego Jana Komosę. Zwłaszcza dla świeżego podmuchu, jakim stał się Bartosz Bielenia z charakterystycznymi oraz widocznymi w tej produkcji zaletami. Nic dziwnego, jeżeli w następnych latach, posypią się na tego artystę same widowiskowe role w powstających filmach.

Zobacz ten film online!