Pan T. – powojenne losy humorystycznego pisarza

Czarno białe klimaty powracają w coraz to większej liczbie ekranizacji. Absolutnie nie z ‚braku laku’ ale przecież dla umocnienia ram filmowych. „Pan T.” (2019) został okrzyknięty wybornym powrotem polskiej kinematografii. Przedstawia się w nim powojenna Warszawa w swoich realistycznych płaszczyznach. Nie tylko czarno biały kolor tworzy tu scenę teatralną. Zarobkowicze na ulicach, podsłuchy sąsiadów zza ściany, szerząca się niepewność w dniu codziennym te wszystkie małe elementy okalają we właściwy sposób realia produkcji. Marcin Krzyształowicz – reżyser oraz scenarzysta, wplata gdzieniegdzie całkiem spory czarny humor, więc i śmiechu w produkcji nie zabraknie.

Pan T.
polityka.pl

Życie pisarza przesycone jest głównie nostalgią, co nie przeszkadza mu w prowadzeniu go po swoim własnym torze. Problemy zaczynają się, gdy w grę włączają się władze oraz polityka. W rolę Pana T. wciela się wysoko oceniany w tej produkcji Paweł Wilczak jako inteligent, elegant oraz artysta powojenny. Przy wysokiej ocenie, towarzyszy Pawłowi także Sebastian Stankiewicz jako Filak. Wystąpią także: Maria Sobocińska jako Maturzystka Dagna, Wojciech Mecwaldowski jako Iruś, Jacek Braciak jako
Zbysiu oraz oczywiście Jerzy Bończak jako towarzysz Bolesław Bierut.

Pełna szczegółów sceneria to zasługa także Magdaleny Dipont, która współpracowała już przy filmach takich jak: „Wałęsa. Człowiek z nadziei” (2013) oraz „Katyń” (2007). Oczywiście za scenariusz odpowiedzialny jest także Andrzej Gołda współtwórca filmu „Pakt” (2015) oraz serialu „Na dobre i na złe„. W filmie nie panują na pewno inicjatywy historyczne, a raczej, forma opisana jako: „uniwersalna przypowieść o przyjaźni i miłości, a przede wszystkim o sytuacji artysty w czasach zniewolenia”.

Zobacz ten film online!